Polski akcent we włoskiej pizzy

pizza na talerzuJak grzyby po deszczu wyrastają w środowisku polskich lokali gastronomicznych kolejne pizzerie lub punkty serwujące dania kuchni włoskiej. Kuszą one reklamami bliskiego obcowania z prawdziwymi daniami rodem z Italii i zachowaniem tradycyjnych receptur. Ich klienci nie zawsze zdają sobie sprawę, jak na serwowanie takich międzynarodowych dań wpływają lokalne zwyczaje.

Rodzime akcenty

Typowo polskim obyczajem w pizzeriach jest na przykład podawanie do każdego zamówienia dwóch rodzajów sosów. Zwyczaj ten jest w innych częściach Europy zupełnie nieznany (można liczyć jedynie na dodatkowy ketchup serwowany po naszej prośbie), a tymczasem sami Włosi uważają go za istną profanację ich narodowego dania. Podobnie liczba dodatków na smakowitym drożdżowym cieście może się znacząco różnić od oryginalnych wytycznych. Polskie pizzerie serwują wręcz skandalicznie mało dodatków smakowych w porównaniu z ich europejskimi kuzynami, za co jednak ich klienci płacą zdecydowanie większe pieniądze. Konsumenci oszczędzają więc, jak mogą, dzieląc na przykład jedno ciasto na dwa osobno podawane kawałki. Warto zobaczyć oczy kelnera w zagranicznym lokalu, gdy poprosimy go o to. Powinien być solidnie zdziwiony.

Lokalne przyzwyczajenia stanowią dla klientów pizzerii i innych lokali z włoską kuchnią element prawidłowej i kompetentnej obsługi. Tymczasem zagranicą odczytywane są jako zupełne dziwactwo i coś zaskakującego. Świadczy to tylko o naszej różnorodności.

Dodaj komentarz