Dopalacze – kleje, farby i rozpuszczalniki

dopalacze klej farby rozpuszczalniki

W Polskich mediach coraz częściej słyszymy o ofiarach dopalaczy, a więc substancji odurzających teoretycznie nie przeznaczonych do spożycia, a jedynie do kolekcjonowania. W praktyce nawet sprzedawcy opisują klientom działania produktów. W najlepszym wypadku dzieciaki lądują w szpitalu, jednak jak pokazują ostatnie przypadki zażywanie tych środków może skończyć się śmiercią tak jak przy zażywaniu narkotyków.

Konsumenci – testerzy

Gazeta „Polska i Świat” dotarła do sprzedawcy dopalaczy, który zrezygnował z pracy, nie chciał mieć na swym sumieniu żyć młodych ludzi. Mężczyzna opisuje skład dopalaczy jako wszystko co może otępić: farby, rozpuszczalniki, kleje. Jednak tak naprawdę to nie wszystko. Specjaliści są zgodni, dla ludzkiego organizmu znacznie mniej szkodliwe jest wypicie pół litra alkoholu etylowego niż zażyć jedną dawkę dopalaczy. Okazuje się, że wprowadzane substancje w ogóle nie są testowane i od razu po ustaleniu składu i produkcji trafiają do sklepów. Oznacza to, że to konsumenci są królikami doświadczalnymi, którymi sprzedawca zupełnie się nie przejmuje. Ważne aby zostawiali pieniądze, a później mogą ginąć.

Walka z wiatrakami

Władze starają się walczyć z dopalaczami, jednak za każdym razem kiedy jakaś substancja jest zakazana, producenci poddają ją modyfikacji i znów wprowadzają na rynek nawet bez testów. Sprawia to że wyjątkowo trudno jest zlikwidować z naszego rynku dopalacze. Prawo działa zbyt powolnie, aby mogło w ten sposób osiągnąć pożądane skutki. Poprzez zastosowanie klauzuli, że produkty służą jedynie celom kolekcjonerskim, producenci odsuwają od siebie odpowiedzialność prawną na konsumentów, którzy na własną odpowiedzialność spożywają to czego nie powinni. Dopalacze to narkotyki, które dzieciaki mogą kupić legalnie, nie pozwalajmy na to.

Fot. wypalacze.com.pl

Dodaj komentarz